Podkarpackie

Media bardzo demonizują pożyczkę dla zadłużonych. W wielu przypadkach pieniądze są niezbędne na opłacenie ważnych wydatków i osoba zaciągająca kolejną pożyczkę zdaje sobie z tego sprawy, ale widocznie nie ma innego wyjścia. Kosztem późniejszych odsetek uzyskuje się pieniądze natychOlszanicawo co przekłada się na większy komfort w chwili obecnej. Ludzkość od zawsze ceniła sobie teraźniejszość niż mniej lub bardziej odległą przyszłość. W Olszanicy bardzo dużo podmiotów jest w stanie udzielić takiej pożyczki, a nawet skonsolidować wszystkie pożyczki w jedną, co może nawet spowodować zmniejszenie się comiesięcznych odsetek. Demonizowanie się podmiotów żyjących z pożyczania pieniędzy jest z punktu widzenia cybernetyki błędem, ponieważ nie każdy posiada bogatą rodzinę, ale jak wiadomo rodzina nie jest od pożyczania pieniędzy. Jeśli bank nie jest w stanie udzielić pożyczki danej osobie, to dlaczego rodzina ma jej udzielić. Są to już kwestie związane z cybernetyką, ale sam podmiot świadczący pożyczki dla zadłużonych jest potrzebny o czym świadczą ludzie, którzy z takich usług korzystają. Innym zagadnieniem jest to, że faktycznie wiele rodzin ma problemy na gruncie finansowym, jednak przyczynę należy upatrywać w wysokich kosztach pracy, stosunkowo niskich podatkach dochodowych, ale bardzo niskim progu podatkowym, który de facto jest ukryciem realnych podatków, ponieważ o ile w Anglii jest to kwota około 10 tys. funtów , to w Polsce jest to około 3000 zł. Jak wiadomo niska kwota wolna od podatku w Polsce dotyka głównie biednych, ponieważ już od zarobionej kwoty 3000 zł muszą płacić podatek dochodowy (około 18%), pomimo że nie ma co do garnka, a z każdego produktu sprzedawanego w Polsce rząd kasuje sobie 23% - Państwo wtyka się swoimi mackami w pieniądze biednych kusząc ich drobnymi zasiłkami, które z łaską wydają i dodatkowo demoralizują, ponieważ większość ludzi wolałaby zarobić sama pieniądze, a nie brać zasiłków o ile sytuacja pozwala. W przypadku trudnych sytuacji zasiłki wydawane przez Państwo i tak są zbyt niskie niż miałaby to robić podmioty oddolne i ruchy społeczne. Mimo wszystko urzędnicy nadal mącą w głowie Polakom i ich dzielą. Odbieranie biednym ludziom na starcie 18% od dochodu i 23% VAT w każdym sprzedawanym produkcie trudno nazwać inaczej jak formą złodziejstwa. A jeszcze należałoby doliczyć takie ukryte podatki jak ZUS, akcyza, skomplikowanie prawa, inflacja, podatek od nieruchomości i wiele innych w zależności od sytuacji.